Dzień , jak codzień zdawał się dziwny . Jak zresztą każdy mój , głupi normalny dzień do cholery .
Normalny codzienny . Obdzwoniłam chyba wszystkich , oczywiście nikt nie miał czasu wyjść , jak to moi świetni znajomi . Katarzyna , mała kurde gnojka do 15 sobie spała więc na pole szybko nie wyszła :D
Wstałam o 8 rano żeby zanieść mojemu cudownemu wychowawcy , scenariusz . Jak mi się w ch*j chciało spać to zasnęłam o 13 i wstałam jeszcze nie przytomna o 15 . Wgl , dzisiaj taki nie ogar że szok .
Potem wyszłam z kasią na lody , masakrycznie gorąco .. Wróciłam po pewnym czasie znowu do domu i oglądałam W11 , wiem kreatywny film , czy tam serial ale Ukrytej Prawdy nie bd oglądać no soryy .
Kasia przyszła po jakiś 5 minutach więc siedziałyśmy na murku przed blokiem . Bo na wembley mała nie pójdzie :D , zawołała tatę żeby napąpował jej piłkę . I zaczęło się :D Śmiałyśmy się z naszego sąsiada który daje The Best posty na FB , poprostu feest , nazywamy go WINKO :D czemu to chyba tylko my wiemy :D
Jak się cieszyłyśmy jak taki malutki Kacpelek nam machał z okienka :D ale tatę ma pięknego mrrr <3
Pokozaczyłyśmy sobie do kumpelek mojej siostry Emili . A na koniec porobiłyśmy zdjęcia . No i podobam się gówniarzom w wieku 12 lat , suuper .
A tu pare zdjęc z Katarzynąą ; *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz